Naszej ulubionej ;) Działo się :D
poniedziałek, 7 listopada 2011
czwartek, 20 października 2011
FXy i co z tego wynikło
Głównie ubaw po pachy :D
Zaczęliśmy od polewania się kwasem
Zaczęliśmy od polewania się kwasem
Potem złapaliśmy ostre narzędzia, ku ogólnej radości pań w sklepie, nie przyzwyczajonych jeszcze do bliskiego sąsiedztwa pracowni charakteryzacji.
Suvi mogła spełnić swe marzenie ;) ...
... po czym wzięła się za kolejne ;)
... wprowadzając nas w coraz większe osłupienie
Nasza fashion victim zawsze glamour, nawet ze śmiertelnymi obrażeniami ciała ♥
A teraz łapka w górę kto zawsze marzył o jego zdjęciu, jedzącego makaron z postrzałem głowy? :D
PS. Kochamy naszą nową, praską siedzibę. Nawet jeśli ciepło jest tam tylko w okolicy czajnika ;)
środa, 19 października 2011
środa, 12 października 2011
Reaktywacja
Czyli nadal żyjemy. A zaczęliśmy od zajęć z rzeźby (wbrew pozorom)...
... a skończyliśmy radośnie upaprani gipsem po pachy, popijąc inauguracyjne mojito/mrożoną kawę/chyba herbatę z kandyzowanym ananasem. Na Chłodno.
Tęskniłam ;)
piątek, 10 czerwca 2011
Łot a bjutiful party
Czyli hardkorowa impreza po ostatnim egzaminie ;)
12h później Suvi uratowała dzień.
Dobra dziewczyna. Nawet jej manekin to czuje.
Dlatego nie będziemy wrzucać foty jej szałowych majciochów, które znaleźliśmy ;)
W bonusie mały backstage:
S. - Życie jest za krótkie na bezpieczne usuwanie sprzętu.
S. - Zrób mi herbaty.
Ł. - Nie ma kubka.
K. - Zrób jej w garnku!
S. - Nie! Z garnka nie lubię, bo zawsze się oblewam.
O.o!
Ł. - Jak ty zmontowałaś Dream Team, jak ty jesteś taka aspołeczna?
S. - On się uśmiechnął, a te dwie już byly.
S. - Ja i Ola mamy tabasco, Łukasz ma sok malinowy.
K. - Ja mam wódkę.
Czyli nasz wspólny Musk nadal działa bez zarzutu :]
Dokumentacja wpływu sesji na studentów
Seriously, w czasie ostatniego egzaminu ludzie znajdują się w naprawdę dziwnym stanie umysłu.
A Krystyna jest struuuusieeeeem!
Poważnie, obczajcie to podobieństwo :D
Co z tego wyszło, pochwalimy się jak już będą porządne foty, na razie mały trailer:
Szał nr. 1
Czyli chwile relaksu przed egzaminem z historii sztuki.
A dopingował nas Johny The Palec.
Daliśmy radę :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

































